Menu

0

0,00 zł

kategorie

+

Pokaż filtry i kategorie

Kategorie produktów

Filtry

Zobacz na instagramie

/  

Kosmetyki naturalne

 /  Kremy do rąk

Naturalne kremy do rąk na bazie miodu

  • Cena (zł)
Znaleziono 3 produkty
Znaleziono 3 produkty

Są dni, kiedy skóra na dłoniach ściąga, pęka i domaga się czegoś więcej niż zwykłego balsamu. Naturalne kremy do rąk z tej kategorii opierają się na miodzie, propolisie i wosku pszczelim, a każdy z tych surowców robi ze skórą coś innego. Miód, propolis i wosk, które trafiają do receptur, pochodzą z naszej pasieki. Miód jest zresztą jedną z klasycznych baz domowych kosmetyków, więc w kremie do rąk nie jest dodatkiem marketingowym, ale składnikiem o ustalonej roli. Poniżej znajdziesz podział zadań między te trzy surowce oraz kryteria wyboru wariantu i pojemności.

Naturalny krem do rąk i rola składników pszczelich

W naturalnym kremie do rąk każdy surowiec pszczeli odpowiada za inną warstwę pielęgnacji. Miód poprawia kondycję skóry, nawilża ją i wygładza. Wosk pszczeli ma właściwości wygładzające i ochronne, regeneruje naskórek i pozostawia na skórze film, który ogranicza odparowywanie wody. Propolis wygładza skórę, zmiękcza ją i uodparnia, a przy tym redukuje zrogowacenie.

Ten podział zadań ma praktyczne znaczenie przy wyborze. Gdy skóra dłoni jest przede wszystkim przesuszona, największą pracę wykonuje miód i wosk. Gdy naskórek zgrubiał i szorstko szoruje po tkaninie, więcej wnosi propolis. Krem łączący te surowce działa więc na kilku poziomach naraz, ale nie znaczy to, że każdy wariant sprawdzi się przy każdym problemie.

Krem do rąk na bazie miodu

Miód w kremie do rąk odpowiada za nawilżenie i wygładzenie, a jego rola jest tu ta sama, co w domowych kosmetykach, do których od dawna służy jako baza. Skóra rąk jest cieńsza niż na reszcie ciała, szybciej traci wodę i łatwiej ulega podrażnieniom, dlatego składnik nawilżający musi w niej pracować częściej niż w kremie do ciała.

Krem do rąk na bazie miodu sprawdza się przy codziennym przesuszeniu, czyli przy skórze po myciu, po kontakcie z detergentami i po mrozie. Nie jest natomiast preparatem na zmiany skórne, bo miód w kosmetyku pielęgnuje powierzchnię naskórka i na tym kończy się jego zakres. Jeśli krem wystarcza na kilkanaście minut, problem jest głębszy niż samo nawilżenie i potrzebna jest bogatsza formuła z woskiem.

Krem do rąk z propolisem

Propolis to żywiczna substancja pszczela zawierająca ponad 300 substancji, w tym kwasy organiczne, enzymy, witaminy oraz mikro- i makroelementy. W kremie do rąk wygładza skórę, zmiękcza ją i uodparnia, a najwyraźniej widać to na naskórku zgrubiałym. Redukuje zrogowacenie, dlatego krem do rąk z propolisem sprawdza się przy dłoniach szorstkich i stwardniałych od pracy.

Propolis jest jednocześnie alergenem kontaktowym, i to najważniejsze zastrzeżenie przy tej grupie kremów. Osoby uczulone na wyroby pszczele powinny z niego zrezygnować, a przy skórze wrażliwej pierwsze użycie warto poprzedzić próbą na małym fragmencie skóry. Naturalne pochodzenie składnika nie oznacza, że jest łagodniejszy od syntetycznego.

Krem do rąk na suchą skórę

Kiedy skóra dłoni potrzebuje więcej niż balsamu

Zwykły balsam do ciała nie zawsze wystarcza na przesuszone, pękające dłonie, bo skóra rąk jest stale narażona na mycie, detergenty, zmiany temperatury i tarcie. Jeśli po posmarowaniu uczucie suchości wraca po kilkunastu minutach, to sygnał, że potrzebujesz kosmetyku o bogatszej formule. Krem do rąk na suchą skórę z miodem i woskiem pszczelim zostawia na naskórku film ograniczający odparowywanie wody, więc nawilżenie utrzymuje się dłużej niż po lekkim balsamie.

Przy takiej skórze więcej daje regularność niż pojedyncza gruba warstwa. Krem nakładaj po każdym myciu rąk, dopóki naskórek jest jeszcze wilgotny, bo wtedy film z wosku zamyka wodę w skórze, zamiast tylko leżeć na jej powierzchni.

Kiedy krem pszczeli nie wystarczy

Naturalny krem do rąk z produktami pszczelimi nie zastąpi konsultacji dermatologicznej. Gdy na dłoniach pojawiają się głębokie pęknięcia, krwawiące rany, zmiany zapalne albo uporczywy świąd, przyczyna wymaga diagnozy lekarskiej. Krem z miodem i propolisem jest kosmetykiem pielęgnacyjnym, nie preparatem medycznym, i przy stanach wymagających leczenia bywa najwyżej jego uzupełnieniem. Nie sprawdzi się też u osób uczulonych na wyroby pszczele ani wtedy, gdy oczekujesz zmiany po jednym użyciu. Kremy z tej kategorii stoją na surowcach pszczelich, więc nie są odpowiednie dla osób unikających składników odzwierzęcych.

Witaminowy krem do rąk i krem do rąk 500 ml

Warianty z tej kategorii różnią się profilem składu i pojemnością, a nie samą etykietą. Poniższa tabela zestawia przykładowe kremy z tej kategorii, żeby zawęzić wybór do jednego z nich.

KryteriumKrem do rąk z miodem i propolisem 50 mlKrem do rąk z miodem i propolisem 500 mlWitaminowy krem do rąk z miodem 50ml
Składniki pszczele w nazwieMiód i propolisMiód i propolisMiód, wariant witaminowy
ZastosowanieCodzienna pielęgnacja suchych dłoniCodzienna pielęgnacja przy częstym sięganiu po kremPielęgnacja skóry przesuszonej, bez propolisu w nazwie
Pojemność50 ml, tubka do torebki500 ml, opakowanie stacjonarne50 ml, tubka do torebki
Kiedy wybraćGdy krem ma jeździć z TobąGdy stoi przy zlewie i korzysta z niego kilka osóbGdy chcesz uniknąć propolisu albo szukasz innego profilu składu

Krem do rąk 500 ml odpowiada na inną sytuację niż mała tubka. Duże opakowanie zostaje w jednym miejscu, przy zlewie w kuchni albo w łazience, i sprawdza się, gdy sięgasz po krem kilka razy dziennie albo korzysta z niego cały dom. Tubka 50 ml jedzie w torebce i pozwala nałożyć krem tam, gdzie ręce właśnie zmarzły albo przeszły przez mydło. Formuła nie zmienia się wraz z pojemnością, więc wybór dotyczy wyłącznie wygody.

Wybór naturalnego kremu do rąk

Przy wyborze kremu przejdź przez cztery pytania, w tej kolejności:

  • jaki problem ma krem rozwiązać, czyli przesuszenie, zgrubiały naskórek albo jedno i drugie
  • czy propolis wchodzi w grę, bo przy uczuleniu na wyroby pszczele odpada w każdej pojemności
  • gdzie krem będzie stał, bo od tego zależy pojemność, a nie skuteczność
  • jak często sięgasz po krem w ciągu dnia, bo przy kilku aplikacjach mała tubka kończy się w tygodniu

Przy skórze suchej i gładkiej wystarczy wariant z miodem, bo praca do wykonania to nawilżenie i film chroniący przed odparowywaniem wody. Przy skórze szorstkiej i zgrubiałej sensowniejszy jest wariant z propolisem, który zmiękcza naskórek i redukuje zrogowacenie. Gdy chcesz ominąć propolis, zostaje wariant witaminowy, a pojemność dobierasz osobno, już po rozstrzygnięciu składu.

Najczęściej zadawane pytania o kremy do rąk z produktami pszczelimi

Czym naturalny krem do rąk różni się od zwykłego kremu?

Podstawą są tu surowce pszczele, a nie jeden składnik nawilżający. Miód nawilża i wygładza, wosk pszczeli zostawia film ograniczający odparowywanie wody i regeneruje naskórek, a propolis zmiękcza go i uodparnia. Efekt zależy więc od tego, który z tych surowców dominuje w wybranym wariancie.

Czy krem do rąk z propolisem nadaje się do skóry atopowej?

Przy skórze atopowej i alergicznej zachowaj ostrożność, bo propolis jest alergenem kontaktowym i u osób wrażliwych może wywołać reakcję. Przed regularnym stosowaniem nałóż niewielką ilość kremu na wewnętrzną stronę przedramienia i obserwuj skórę przez 24 godziny. Jeśli reakcja się pojawi, wybierz wariant bez propolisu w nazwie.

Jak często stosować krem do rąk na bazie miodu?

W codziennych warunkach wystarczy dwa albo trzy razy dziennie, najlepiej po każdym myciu rąk. Przy pracy fizycznej, kontakcie z detergentami i mrozie sięgaj po krem częściej, bo skóra rąk traci wodę szybciej niż skóra na reszcie ciała. Najwięcej daje nałożenie kremu na jeszcze wilgotny naskórek.

Którą pojemność kremu wybrać, 50 ml czy 500 ml?

Tubka 50 ml jest do noszenia, opakowanie 500 ml do stania w jednym miejscu. Duża pojemność ma sens, gdy krem stoi przy zlewie kuchennym albo korzysta z niego kilku domowników. Formuła jest w obu ta sama, więc różnica dotyczy wygody i tempa zużycia, a nie działania.

Czy krem do rąk z propolisem można nałożyć na pięty?

Tak, bo propolis redukuje zrogowacenie i zmiękcza naskórek niezależnie od tego, na której części ciała go nałożysz. Skóra na piętach jest jednak znacznie grubsza niż na dłoniach, więc efekt bywa wolniejszy niż na rękach, a gęstsze masło poradzi sobie tam lepiej niż krem. Przy głębokich pęknięciach zacznij od dermatologa albo podologa.